Pierniki już miękną


Po to właśnie są adwentowe weekendy. Niedziela minęła pod znakiem wałkowania, wycinania, pieczenia i zdobienia najbardziej świątecznych słodyczy pod słońcem. Mieszkanie pachnie goździkami, cynamonem i miodem do dziś. I od razu robi się cieplej!
Tegoroczne ozdabiałam lukrem królewskim, czyli na bazie białka. Dzięki temu są przepięknie bielutkie i nic im nie będzie do samych Świąt.
Teraz największym problemem jest zachowanie pierników w całości do Bożego Narodzenia. Choć jeszcze twarde, to pachną i kuszą, no i wciąż ich ubywa... wkrótce trzeba będzie wprowadzić politykę reglamentacji! :-)



U Was też już pachnie? Czas goni, na co akurat nie narzekam... Odliczanie trwa.

1 komentarz: