Na upał.
Na głód.
Na szybko.
Tak wyglądają w skrócie zalety dzisiejszej przekąski. A ponieważ po całym tygodniu (i 6 godzinach w pracy, dla mnie to dużo) musiałam coś zjeść EKSPRESOWO, przyrządziłam właśnie kanapki z łososiem.
Będziemy potrzebować:
dobre pieczywo z ziarnami
serek wiejski
odrobinę wędzonego łososia
zioła (bazylia, oregano)
sól, pieprz (opcjonalnie)
Świeże pieczywo kroimy. Można wykorzystać chleb, bułkę, pełna dowolność.
Serek wiejski odsączamy, żeby nadmiar płynu nie wsiąkł w chleb. Jedną lub dwie łyżki nakładamy na pieczywo. Kanapkę posypujemy ziołami, ewentualnie solą i pieprzem. Na samą górę kładziemy kawałki (najlepiej porozrywać palcami) łososia.
Nie wiem, jak Wam, ale kiedy w taki upał myślę o wodzie, to jakoś robi mi się lepiej. A łosoś to w końcu wodne zwierze jest, prawda? :)
Enjoy!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz